czwartek, 22 grudnia 2016

Zło wcielone - artykuł dotyczący postrzegania młodzieży w XXI wieku.



Źli, zagubieni, wulgarni, rozwydrzeni - często słyszymy, że ludzie starsi obrzucają takimi nie miłymi epitetami młodzież. Może to prawda, że dzisiejsi nastolatkowie, różnią się zachowaniem od straszych pokoleń. Jednakże czy to oznacza, iż są gorsi? Przecież młoda osoba, również posiada uczucia. Rodzina, pasje i przyjaciele to zdecydowanie jedne z ważniejszych aspektów życia młodego człowieka. Przekonajmy się jak świat postrzega dzisiejsza młodzież.


Często się słyszy jak rodzice skarżą się na swoje dzieci. Chowają do nich urazę, iż nie są tacy jak oni by chcieli. Nie uczą się na samych piątkach, podważają ich opinię i wywołują ciągłe konflikty. Trzeba jednak zauważyć, że kłotni nie przeżywają tylko rodzice. Dla nastolatka opinia mamy, bądź taty jest bardzo ważna chodź czasem tego nie pokazują. Lubimy słyszeć miłe słowa od ludzi, których kochamy, a prawdą jest że osoby które nas wychowują o tym zapominają. Gdy dziecko wchodzi w okres dojrzewania, idzie do gimnazujm, zmienia otoczenie, rodzic jest przygotowany na tzw "bunt młodzieńczy". Niestety zdarza się, iż to on sam go wywołuje. Widząc tylko wady dziecka, które są mu na każdym kroku wytykane, sprawiamy mu ból. Przez to on zamyka się w sobie i dochodzi do wniosku, iż nie musi się starać, ponieważ i tak nikt tego nie dostrzega. Dobrze wiemy, że w czasie kłótni, każdy człowiek jest w fazie ogromnej złości i chcę pokazać drugiej osobie kto rządzi. Dlatego zamiast wysuwać argumenty, krzyczymy "Nienawidzę cię" lub " Chcę się jak najszybciej wyprowadzić z tego domu". Znacie takie słowa? Krzyczeliście tak kiedyś prosto w twarz swojej rodzicielki? Zastanówmy się czy aby na pewno tak kiedykolwiek myśleliśmy. Przecież osoby z którymi mieszkamy, żyjemy to najważniejsze osoby w naszym młodym życiu. To im się zwierzamy, to oni wyciągają nas z tarapatów i przede wszystkim oni zawsze przy nas będą.                                                                                                                                                                                                                     
Zadałam mojej koleżnce z klasy, dosyć proste pytanie :
- Czym jest dla Ciebie rodzina, dom?

" Rodzina? To chyba po prostu osoby, które kocham i ufam najbardziej ze wszystkich. Przy nich jestem sobą, mogę czuć się swobodnie. Zdaje sobie sprawę z tego, że moja rodzina nie jest idealna i znajdą się w niej jakieś problemy. Ale to nie zmienia faktu, iż to moja rodzina i nie chciałabym mieć innej.  Natomiast dom to miejsce gdzie, czuję się wolna i gdzie przez cały czas rozwijałam swoją wyobraźnię".

Myślę, że każda osoba której zadałabym takie pytanie odpowiedziała by podobnie. 

Rodzina - to dla niej, pomimo miliona kłótni, jesteśmy w stanie wskoczyć w ogień.


Moja idealna nieidealna rodzina.

Czy młodzi ludzie mają w ogóle jakieś zainteresowania? A może dla nich liczą się już tylko imprezy, dobra zabawa i używki?
Otóż mamy! I to jakie różnorodne. Każdy z nas od małego szkraba fascynował się czymś bardziej, od innych rzeczy. Konstruowanie samolotów, piłka nożna, śpiew. To prawda, że dopiero teraz, w tym czasie kiedy poznajemy siebie, odkrywamy swoje prawdziwe pasję. Nie którzy wiążą z tym przyszłość, a inni robią to tylko dla swojej własnej przyjemności.
Pasja jest ważna dla każdego z nas. To coś co nas kształtuje, przez co możemy wyrazić siebie. Na własnym przykładzie mogę pokazać, iż pasję się zmieniają. Odkąd pamiętam marzyłam o aktorstwie. Wcielanie się we wszelakie postacie, udawanie kogoś innego. To mnie fascynowało i sprawiało ogromną przyjemność. Jednak w pewnym momencie uległo to zmienie. Wpadłam w rutynę i potrzebowałam czegoś nowego. I to znalazłam! Pisanie. Teraz widzę siebie już w swojej ostatniej roli - pisarki. Właśnie tak widzę swoją przyszłość.
Ale jak wspomniałam pasję są różne. Chłopak, który gra w piłkę nożną. Nie jest to już amatorskie kopanie piłki na boisku. Od wielu lat gra w klubie i wiele czasu temu poświęcił.
Jemu także zadałam pytanie :
- Co Ci daje piłka nożna?

" Piłka jest moją przyszłością. Gram od małego i w tym momencie nie wyobrażam sobie bez niej życia. Gdy gram totalnie zapominam o rzeczywistości. Jestem tylko ja, moja drużyna i gole które trzeba zdobyć."

W wieku w którym teraz jesteśmy, pasję to już nie tylko dziecięce widzi mi się. To coś głębszego, coś naszego, czego żaden człowiek nie jest w stanie nam odebrać.

Przyszły piłkarz kadry Polski.

Wiemy, że przyjaźń bardzo sporadycznie jest zjawiskiem stałym. W dwudziestym pierwszym wieku zamieniliśmy relacje międzyludzkie na relacje internetowe. Jesteśmy bardzo nie ufni, obawiamy się nowych ludzi, więc tworzymy barykady. Jednak prawdziwy przyjaciel skruszy ten mur, który wokół siebie postawiliśmy. Moja przyjaciółka szturmem się przez niego przedostała.
Zadałam już ostatnie pytanie, tym razem dziewczynie która jest dla mnie bardzo ważna :
-  Kim jest w Twoim życiu przyjaciel?  
Myślę, że jej wypowiedź jest odpowiedzią na wszelakie wątpliwości.

"Przyjaciel to osoba, która na pewno w jakiś sposób pomaga podejmować mi decyzję. Wysłucha mojej opinii i przede wszystkim będzie ją akceptować. Będzie wspierać w trudnych sytuacjach. Dba na tym samym poziomie albo czasem większym, o mnie niż rodzina. Ważne jest to, iż wie o mnie prawie wszystko bo, przecież spędzamy ze sobą masę czasu. "


Uważam, iż teraz każdy spróbuje się otworzyć i wpuścić do swojego życia osobę, która zostanie tam na długo. Przyjaciel to magiczne stworzenie, czasem jest jak anioł stróż, a czasem jak osobisty diabeł.



Tak w pigułce wygląda świat przeciętnego nastolatka. Nie ma w nim miejsca na narkotyki, imprezy i inne nieodpowiednie rzeczy. Jesteśmy normalnymi młodymi, ludźmi, a nie złem wcielonym.


Kochani, artykuł powstał na potrzebę konkursu dziennikarskiego. Przez bardzo długi okres mnie tutaj nie było, jednakże możecie spodziewać się sporych zmian.
Jeśli chcecie być na bieżąco to serdecznie zapraszam na snapa - zatracona.

Całuje, JuLia :)

niedziela, 11 września 2016

Odwaga.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co by było gdyby...? Gdybyś się uczył? Gdybyś gdzieś pojechał? Gdybyś nie bał się spełniać swoich marzeń? My - ja i Kasia, nie bałyśmy się zawalczyć o swoje. Dlatego teraz jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Prowadzimy blogi, snapchaty, instagramy.

JESTEŚMY ODWAŻNE!

Przez na prawdę długi okres, zastanawiałam się jakby to było mieć bloga. Pisać, dzielić się z innymi swoimi przemyśleniami, po prostu działać w sieci. Na pozór jestem osobą bardzo pewną siebie, która nie przejmuje się opinią innych. Prawda była jednak inna. Bałam się. Tyle się mówi o hejterach, a ja najzwyczajniej w świecie nie chciałam, zmagać się z falą nienawiści. Pewna dnia pomyślałam sobie "To twoje życie, jeśli chcesz pisać to pisz."  Tak też zrobiłam. Z pomocą koleżanki stworzyłam swoje miejsce w internecie. Początki były trudne, nie powiem że nie. Myślałam, że to co robię nie ma sensu, nie ma odbiorców. A potem liczby rosły. Z dnia na dzień było lepiej. Po kilku miesiącach, widziałam też progres w mojej stylistyce pisania. Byłam, jestem, szczęśliwa z tego, że się nie poddałam. W pewnym momencie założyłam książkowego snapchata. To była jedna z lepszych decyzji. Dzięki niemu poznałam wiele miłych, ciepłych osób. Dodatkowo moja samoocena wzrosła, ponieważ dostaję masą bardzo pozytywnych wiadomości.

Można teraz zadać pytanie :

"A jak to wszystko wpływa na twoje życie prywatne? Jak odebrali to wszystko twoi znajomi? "

Od dnia, kiedy rozpoczęłam swoją wirtualną przygodę, nic się nie zmieniło. Moje życie wygląda tak samo. Z tym dodatkiem, że mam pasję. A znajomi? Nie którzy nie mają  pojęcia, że cokolwiek robię. Przyjaciele - to oni mnie wspierają i motywują. Nie czuję się lepsza, czy gorsza. Jestem tą samą osobą, którą byłam przed tym wszystkim.


Historia Kasi :

Udzielać się w "książkowej społeczności" w internecie,  bardziej "na poważnie" zaczęłam pod koniec grudnia 2015 roku, kiedy to założyłam konto na bookstagramie. Od zawsze kocham książki, więc stwierdziłam, że czemu by się tym nie podzielić z większą grupą ludzi. Zwłaszcza, że w moim otoczeniu niewiele osób lubi czytać. Potem do Instagrama dołączył książkowy Snapchat, gdzie w kwietniu zaczęłam nagrywać gadane snapy. Na początku  tylko od czasu do czasu, bo było to dla mnie coś nowego i nie wiedziałam jak ludzie na to zareagują, czy nie będę ich nudziła etc. Jednak po jakimś czasie miałam coraz więcej osób, które mnie oglądały i pisali mi, że lubią moje snapy, co było ogromnym zaskoczeniem. Pod koniec czerwca natomiast założyłam bloga. Kilka razy spotkałam się z pytaniami czy nie chciałabym założyć bloga, jednak zawsze miałam jakieś obiekcje. Ale wraz z rozpoczęciem wakacji stwierdziłam, że dlaczego by nie spróbować. No i aktualnie powolutku rozwijam tą blogową działalność.
Dołączenie to książkowej części internetu, było jedną z lepszych decyzji jakie podjęłam. Poznałam dzięki temu przecudowne osoby oraz czuję, że robię to co kocham i co sprawia mi radość. Nadal nie mogę uwierzyć z jak pozytywnym odzewem to się spotkało i ilu ludzi śledzi mnie na Instagramie, ogląda moje snapy i coraz więcej zagląda na mojego bloga. Absolutnie nie żałuję mojej decyzji i zdecydowanie zrobiłabym to jeszcze raz!

Jak widzicie, każda z nas miała obawy. Jesteśmy tylko ludźmi i nie potrafimy przewidzieć konsekwencji naszych decyzji. Jednam zarówno w moim przypadki jak i Kasi to były dobre decyzje. Obie robimy to co kochamy, obie mamy osoby, które chcą nas słuchać, czytać, obserwować.
Natomiast my poznałyśmy się dzięki aplikacji Snapchat. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, gdyż Kasia to osoba bardzo życzliwa i ciekawa.

Teraz apelujemy! Nie bójcie się ryzykować! Każdy ma plany, marzenia i niestety obawy. Musicie przezwyciężyć strach, a na pewno wiele osiągnięcie :)


Blog Kasi : http://zakatekfangirl.blogspot.com/
Pozdrawiamy JuLia i Kasia :)


sobota, 3 września 2016

Ulubieńcy Sierpnia.

Wspaniały okres wakacji już za nami. Myślę, że każdemu z nas minął, zdecydowanie zbyt szybko, prawda? Teraz powrót do szarej rzeczywistości. Nie ma już czytania książek po nocach, ani oglądania seriali. Nie teraz nadszedł czas nauki. Niestety. W takim razie, podsumujmy sierpień. Tym razem, zestawienie jest typowo wakacyjne :D



Ulubiona Książka :

Tym razem to całkowicie coś innego. To nie książka! W takim razie, co to takiego Julia? Jest to fanfiction. Tak bardzo ostrzegałam was przed wattpadem, jednak ja sama jestem od niego całkowicie uzależniona. A te fanfiction to jedno z lepszych na tym portalu. "Teenage Dirtbag". Głównym bohaterem jest Niall Horan, czyli członek zespołu One Direction. Gra on tam złego chłopca, z masą tatuażów, kolczyków i dziewczyn w łóżku. Oczywiście, nie może być inaczej! Poznaje dziewczynę! I wiecie co? Ona jest miła, grzeczna i nieśmiała. Zaskoczeni? Tak Teenage Dirtbag to kolejna rzecz, którą przeczytałam o tym samym schemacie. Ale znacie mnie i wiecie, że ja to lubię. Aby się rozluźnić, pośmiać, a nawet popłakać, jest to dobre!  Więc, instalujcie wattpada w swoich telefonach i czytajcie fanfiction o złym chłopcu i dobrej dziewczynie :)

"Jestem tylko nastoletnim frajerem, kochanie"

Polecam :)

Niestety nie mogę dodać zdjęcia, więc łapcie link :) :

https://www.wattpad.com/story/17442158-teenage-dirtbag-pl-n-h


Ulubiony Film :

Jeśli wakacje, to nie mogło zabraknąć seriali! Także tym razem najlepszym filmem jest serial. Jakkolwiek to brzmi. Zaczęłam go oglądać, ponieważ naprawdę masa ludzi mi to polecała. Teraz nie dziwię się dlaczego. "Pamiętniki Wampirów".  W tym serialu jest wszystko czego szukam. Romans, świat nadprzyrodzony i przystojni aktorzy. Jeśli ktoś nie jest fanem wampirów, to powinien go obejrzeć ze względu na Iana Somerhaldera. Ten człowiek to najlepsze co mogło mnie spotkać. Jego gra aktorska, wygrywa wszystko! Nie czekajcie na odpowiedni moment, bo on nigdy nie nadejdzie. Włączcie sobie ten serial teraz!

Polecam :)



Ulubione Piosenki :

Nadeszła wiekopomna chwila, gdy przyznałam się, iż nie potrafię wybrać jednej piosenki i zmieniłam nazwę kategorii. Tym razem trzy piosenki, troszkę inne niż zawsze.

1. Avril Lavigne - Here's to Never Growing Up - https://www.youtube.com/watch?v=sXd2WxoOP5g

2. Avril Lavigne ft Marilyn Manson - Bad Girl - https://www.youtube.com/watch?v=K3EgAgqIZJE

3. Falling in reverse - Good Girls Bad Guys - https://www.youtube.com/watch?v=Ga2r8bpzo5k

Koniec tego miesiąca. Żegnam się z wami :D
Ps : Kiedy już będziecie na wattpadzie to zapraszam też do mnie :
https://www.wattpad.com/292328975-nie-potrafili%C5%9Bmy-kocha%C4%87-prolog


Do zobaczenia, buziaki, JuLia :)



poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Książki łączą - nasza historia.

Cześć kochani. Dzisiaj coś nowego. Nie którzy z nas myślą, że czytanie to tylko wertowanie kartek. My wam udowodnimy, że prawda jest daleka od tego stwierdzenia. W ramach, że Monika jest moim gościem zaczniemy od tego, jak to wszystko wyglądało z jej perspektywy.

Monika Kabała :

Cześć. Jestem przyjaciółką Julki. Poznałyśmy się przez internet, a dokładnie Facebook – grupa Saszanators. Jestem osobą, która nie napisałaby do kogoś pierwsza, bo nawet nie wiem jak pociągnąć dłużej pierwszą rozmowę! Bo przecież o czym pisać z kimś, kogo się nie zna?
Jednak był post - ,,napisz trzy słowa, które kojarzą Ci się z przeczytaną przez Ciebie książką, a w odpowiedzi niech inni piszą nazwę książki". Napisałam  przy nim komentarz. No oczywiście ja napisałam jakieś tam trzy słowa, a w odpowiedziach było ,,ooo Day Anioła!’’ ,,DA, kocham to!’’ ,,Dary Anioła, PS Jace to życie” itd. Juleczka moja nie napisała komentarza, ale za to napisała do mnie na priv i uwaga cytuję ,,Przepraszam że tak pisze ale widziałam na grupie
że czytałaś dary anioła i wgl musiałam napisać no bo nskuxbrof ja jestem taką mega fanką i kurde hahaha” ( BYŁAM ZDESPEROWANA, SZUKAŁAM PRZYJACIÓŁ - JULIA) to było urocze. Do dzisiaj piszemy i już nie tylko o książkach. Oczywiście, pierwsze nasze rozmowy były tylko o Darach  Anioła, później trochę zjechałyśmy na inne książki. Na końcu już rozmawiałyśmy otwarcie o wszystkim.

Julia Wieczorek :

Siedzę sobie na facebooku, widzę post. Tematyka-książki. Myślę, trzeba to zobaczyć. W oczy trafił mi się komentarz Moniki. Postanowiłam napisać. Nie miałam nic do stracenia i tak mnie nie znała. Odpisała po kilku minutach. Było mi bardzo miło. Na początku tematem naszych rozmów, były głownie książki. Nie wiem co się stało potem, ale zaufałyśmy sobie.

Monika Kabała :

Jakieś trzynaście miesięcy temu nie rozumiałam jak można czytać książki, po co? Przecież to nudne, są filmy.  Jednak przeczytałam   i pokochałam książki! A co jakbym nie przeczytała wtedy Dary Anioła? Nie miałabym tak cudownej przyjaciółki, nudziłabym się przez połowę mojego czasu, moja wyobraźnia byłaby mniejsza. Generalnie książki dużo mi dały. Jednak najbardziej im zawdzięczam Julkę.Książki to niby nic wielkiego, a jednak.
Dały mi jedną z kilku najważniejszych osób w moim życiu. Znam Julkę prawie rok czasu, a czuję się jakbym ją znała całe życie.

Czas na podziękowania ze strony Moniki :

Będę do końca życia wdzięczna mojej kuzynce, że obejrzała ze mną setny raz Dary Anioła i za tym setnym razem postanowiłam zaryzykować i kupić książkę.

Saszan za tą grupę, za to że też w jakiś sposób wpłynęła na to, że miałyśmy jak siebie zauważyć!

Cassandrze za tak piękne książki, o których wszędzie mogę pisać i dzięki temu mam odzew na ich temat, np. Julki.

Julce, że odważyła się i napisała.

Bez Julki teraz byłoby bardzo dziwnie. Tak nienaturalnie. Dużo wniosła do mojego życia, bardzo dużo. Pomogła mi odnaleźć siebie, swoją religie, swoją muzykę, książki, jak i wybrnąć z problemów. Dziękuję Julcia, jesteś dla mnie bardzo ważną osobą.

Julia Wieczorek :

Moje życie bez Moniki, również byłoby bardzo dziwne. Jest to osoba, która w znaczący sposób funkcjonuje w moim świecie. To ona mnie wspiera, motywuje, pomaga, rozśmiesza i mogłabym tak jeszcze długo.
Gdyby nie książki nie odnalazłybyśmy się. Dlatego ja mogę podziękować książkom oraz Monice, że uznała mnie za godną odpisania.

Nasza opinia :

Więc książki łączą ludzi, można znaleźć bratnią duszę. My siebie znalazłyśmy, właśnie dzięki nim. Apelujemy! Nie bójcie się znajomości przez internet. Po drugiej stronie nie zawsze czai się zło! Można znaleźć prawdziwą, wartościową osobę!

 Pozdrawiamy, JuLia i Monika :)







niedziela, 14 sierpnia 2016

"Ugly Love"


Autor : Colleen Hoover
Miejsce Wydania : Stany Zjednoczone
Tematyka : Romans
Oryginalny Tytuł : "Ugly Love"
Rok Wydania : 2016
Ilość Stron : 344

Nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości.

Tade Collins - młoda, ambitna, początkująca pielęgniarka. Wprowadza się do mieszkania swojego starszego brata w San Francisco.  Miała tam prowadzić spokojne życie i wyjść na swoje. Przyjaciel Corbina zmienia jej plany. Kobieta traci dla niego głowę. Jest tylko jedna przeszkoda. Surowe reguły Milesa. "Nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości." Każda, po takich słowach by zrezygnowała. No bo kto marzy tylko o seksie? Jednak Tade się nie poddaje. Jest wytrwała i długo ciągnie znajomość opierającą się tylko na "stosunku". Mimo wszystko, także posiada uczucia i ta sytuacja łamie, każdego dnia jej serce. Zadawanie nie wygodnych pytań i złudna nadzieja, może wszystko skomplikować.

Miles Archer  - młody, zabójczo przystojny, pilot. Która nie chciałaby, takiego mężczyzny u boku?  Problem jest taki, że to Miles odpycha od siebie wszystkie kobiety. Dlaczego? Jego dramatyczna przeszłość, nie pozwala na normalne funkcjonowanie. Nie inaczej. To Archer sobie na to nie pozwala. Uważa, że nie jest już zdolny do miłości. Chcąc nie chcąc, dziewczyna z naprzeciwka, powoli łamie skorupę. Dostaje się do jego zlodowaciałego serca. Tylko czy on jest na to gotowy?

Czy zdeterminowana Tade jest w stanie udowodnić Milesowi, że zasługuję na szczęście?
Czy on sam, jest gotowy na nową przyszłość? Czy ich relacja ma jakąkolwiek szansę na przetrwanie?
Odpowiedzi na pytania znajdziecie w książce "Ugly Love".

Moja opinia :

Zasięgnęłam po tę książkę, ze względu na autorkę. Wiele osób zachwalało Collen Hoover, więc i ja musiałam wyrobić sobie opinię na jej temat. Jedno słowo. Mistrzyni. Dawno nie czytałam tak wspaniałego romansu. Cudownie wykreowane postacie. Historia, która łamie serca. Kiedy, ktoś mi mówił, że płakał na tej książce, niedowierzałam. Jednak przekonałam się na własnej skórze. Snapowicze wiedzą jaka była moja reakcja. Byłam zalana łzami. Tak popadłam w jakiś amok. Nie mogłam się uspokoić.
Przez tę lekturę zmieniłam też trochę swoje poglądy, dotyczące miłości i związków.
Każdy powinien ją przeczytać. Wzrusza, śmieszy, rani i pokazuje inną rzeczywistość.

Polecam :)
Ulubione Cytaty :

- Jest takie powiedzenie: kiedy życie daje ci cytryny...
- Zrób z nich lemoniadę - kończę za niego.
Kapitan patrzy na mnie i kręci głową.
- W mojej wersji brzmi ono nieco inaczej. Kiedy życie daje ci cytryny, upewnij się, że wiesz, w czyje oczy wycisnąć z nich sok.


Miłość nie zawsze jest ładna. Czasami wciąż masz nadzieję, że w końcu będzie inaczej. Lepiej. A potem, zanim się zorientujesz, znowu jesteś w punkcie wyjścia, a serce zgubiłeś gdzieś po drodze.


Łatwo wziąć złudzenia za prawdziwe uczucia, zwłaszcza gdy patrzy się drugiej osobie w oczy.

Czasami człowiek nie ma aż tyle siły, żeby znieść widma przeszłości.    

Wiem, że myśl o skonfrontowaniu się z twoją przeszłością cię przeraża. Przeraża każdego człowieka. Ale czasami nie robimy tego dla siebie. Robimy to dla ludzi, których kochamy bardziej niż siebie.


Jak widzicie tym razem pięknych i życiowych cytatów jest mnóstwo. A to dlatego, że cała książka właśnie taka jest :)

Pozdrawiam, JuLia.





czwartek, 4 sierpnia 2016

"Black Ice"


Autor : Becca Fitzpatrick 
Miejsce Wydania : Stany Zjednoczone 
Tematyka : młodzieżowe, thriller 
Oryginalny Tytuł : "Black Ice" 
Rok Wydania : 2014 
Ilość Stron : 400 

Nie daj się zwieść pozorom!

Britt po tym jak rozstała się z chłopakiem, postawiła sobie pewien cel. Mianowicie miała wybrać się na wyprawę, wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Calvin - jej były- często tam wędrował, a ona chciała mu coś udowodnić. Niestety, jak to często się zdarza, los miał inne plany. Kiedy burza śnieżna uniemożliwia dalszą podróż, Britt i Korbie zaczynają szukać schronienia. Przemarznięte i wystraszone natrafiają na małą chatkę. O dziwo, w środku znajdują się dwie osoby. Główna bohaterka, rozpoznaje w jednym z nich, mężczyznę, które pomógł jej w sklepie. Pozory lubią mylić i tak się stało tutaj. Dwójka przystojnych i "miłych" mężczyzn, okazuje się wielkim zagrożeniem. Britt jest zmuszona im pomóc, ryzykując tym własne zdrowie, a nawet życie. Mogło być już tylko lepiej, prawda? Niestety nie. Okazało się, że na nią i na jej "kompana" czychają większe niebezpieczeństwa.  W Teton grasuje seryjny morderca. Teraz nikt nie jest bezpieczny. Czy miłość w takich warunkach to nie szaleństwo? A jeśli nie, to czy ma prawo przetrwać? Czy wszyscy wyjdą z tego cało? Dowiecie się czytając Black Ice

Moje przemyślenia : 

Becca Fitzpatrick odpuściła sobie pisanie paranormalnych romansów. Nie którzy się cieszą inni żałują. Ja jestem z tymi drugimi, ponieważ na prawdę kocham serię "Szeptem". Zżyłam się z Patchem i Norą. Mimo wszystko dałam szansę, tej lekturze i miło się zaskoczyłam. Nie jestem fanką kryminałów, ani thrillerów. Jednak romantyczny thriller jak najbardziej zaspokoił moje pragnienia. Dawka dreszczyku, tajemnicy i to, że nie masz pojęcia co będzie dalej. Dla mnie każda kartka była zaskoczeniem. Emocje w tej książce wzrastały stopniowo. Ciekawość, większa ciekawość, strach, a potem rwanie włosów z głowy. Przynajmniej ja tak miałam. Finał całkowicie mnie zaskoczył i chodziłam zszokowana przez kilka dni. Podobało mi się, właśnie to, że wątek romansu był delikatnie wplątany w tą zawiłą historię. Więc uważam, iż Pani Fitzpatrick wykonała kawał dobrej pracy. Myślę, że mogło być jej ciężko napisać taką powieść po serii o upadłych aniołach. Bo jednak świat aniołów, a normalnych ludzi poważnie się od siebie różni. 

Cytaty : 

"Niech Cię piekło pochłonie!
-Wybacz kochanie, ale już w nim jesteśmy."

"Każdy musi mieć jakieś sekrety - oznajmił. - Dzięki
nim jesteśmy podatni na ciosy." 

"Po mroku nastaje światło." 

Dziękuje za uwagę, na dzisiaj to już koniec. Serdecznie polecam tą książkę. Głównie dlatego, że różni się od innych i jest bardzo tajemnicza. Każdy znajdzie tam coś dla siebie ;) 

Pozdrawiam, JuLia :D 

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Ulubieńcy Lipca :)

Cześć misiaki. To ten moment, kiedy wszyscy uświadamiamy sobie, że minął równo miesiąc wakacji. To zarówno straszne i piękne. Bo chodź wstyd się przyznać, odrobinkę brakuje mi szkoły, Może nie tyle co nauki itd ale tej atmosfery, ludzi tego natłoku rzeczy do zrobienia. Mimo wszystko lipiec minął troszkę za szybko. Był to przyjemny miesiąc, lekki i "orzeźwiający".   Zabierzmy się zatem do jego podsumowania.


Ulubiona Książka : 
Jeśli mam byś szczera to podjęcie tej decyzji było na prawdę trudne. Zdecydowałam się na książkę, która nie była specjalnie ekscytująca. Nie było w niej ani wielkiej miłości, ani wielkich, magicznych sekretów. Nie. Była to za to bardzo życiowa książka. Taki scenariusz mógłby się przytrafić każdemu z nas. Ava Dellaira "Kochani dlaczego się poddaliście?"  Główna bohaterka Laurel, aby poradzić sobie ze swoimi problemami, pisze listy. Każdy jej rękopis jest adresowany do jakieś gwiazdy. Amy Winehouse, Kurt Cobain i wiele innych znanych i sławnych. Każdego z nich coś łączy. Mianowicie, chodź zabrzmi to strasznie, są martwi. Dziewczyna opisuje w listach całe swoje życie. Jest ono zbliżone do rzeczywistości normalnego nastolatka ale...Właśnie jest ale. Laurel nie potrafi się pogodzić z przeszłością. Czy jej dawne życie może znacząco wpłynąć na jej przyszłość? 
Piękna, wzruszająca i z pozoru normalna powieść. Znacząco może wpłynąć na wasze postrzeganie świata. 
Serdecznie polecam :) 




Ulubiony Film : 
Tutaj od samego początku nie było wątpliwości. Tym razem o filmie nie będę zbyt wiele pisała, ponieważ zaraz po przeczytaniu książki pojawi się również jego recenzja. Jedyne co mogę napisać to, że jest to zdecydowanie najpiękniejszy film jaki kiedykolwiek widziałam. Fabuła, gra aktorska, doszlifowany każdy wątek. Przede wszystkim łamiący serce finał. Wiecie już co to? "Zanim się pojawiłeś". Za każdym razem, gdy pomyślę o nim mam ciarki. Każdy człowiek powinien go obejrzeć, Jest to coś innego, coś pięknego i coś co zmienia nas od środka. Na więcej moich rozmyśleń dotyczących tej ekranizacji musicie poczekać.  Do tego czasy, koniecznie obejrzyjcie tą ekranizację. 
Zdecydowanie bardziej niż, polecam! :D 




Ulubiona Piosenka : 
Ta kategoria już się chyba powinna nazywać "Ulubione Piosenki". Nigdy nie będę w stanie wybrać jednego utworu. W tym miesiącu przedstawię wam moją złotą trójkę. Tych piosenek słuchałam, zdecydowanie najczęściej. 

1. Juliet Simms - "End Of The World" -  https://www.youtube.com/watch?v=doRf_tdI48A

2. Juliet Simms and Andy Biersack - "Not Broken Yet" -  https://www.youtube.com/watch?v=thbIhsqlE8A

3. Dawid Podsiadło - "Nieznajomy" -  https://www.youtube.com/watch?v=g4UDeQTjMYk

W takim razie zakończyliśmy lipiec szczęśliwie. Dziękuje kochani za kolejny miesiąc. Jak wiecie, możecie mnie ostatnimi czasy często słuchać na snapchacie - zatracona. Dzięki temu mamy jeszcze lepszy kontakt! Dziękuje Wam bardzo :) 
Do zobaczenia. Buziaki, JuLia :)