czwartek, 22 grudnia 2016

Zło wcielone - artykuł dotyczący postrzegania młodzieży w XXI wieku.



Źli, zagubieni, wulgarni, rozwydrzeni - często słyszymy, że ludzie starsi obrzucają takimi nie miłymi epitetami młodzież. Może to prawda, że dzisiejsi nastolatkowie, różnią się zachowaniem od straszych pokoleń. Jednakże czy to oznacza, iż są gorsi? Przecież młoda osoba, również posiada uczucia. Rodzina, pasje i przyjaciele to zdecydowanie jedne z ważniejszych aspektów życia młodego człowieka. Przekonajmy się jak świat postrzega dzisiejsza młodzież.


Często się słyszy jak rodzice skarżą się na swoje dzieci. Chowają do nich urazę, iż nie są tacy jak oni by chcieli. Nie uczą się na samych piątkach, podważają ich opinię i wywołują ciągłe konflikty. Trzeba jednak zauważyć, że kłotni nie przeżywają tylko rodzice. Dla nastolatka opinia mamy, bądź taty jest bardzo ważna chodź czasem tego nie pokazują. Lubimy słyszeć miłe słowa od ludzi, których kochamy, a prawdą jest że osoby które nas wychowują o tym zapominają. Gdy dziecko wchodzi w okres dojrzewania, idzie do gimnazujm, zmienia otoczenie, rodzic jest przygotowany na tzw "bunt młodzieńczy". Niestety zdarza się, iż to on sam go wywołuje. Widząc tylko wady dziecka, które są mu na każdym kroku wytykane, sprawiamy mu ból. Przez to on zamyka się w sobie i dochodzi do wniosku, iż nie musi się starać, ponieważ i tak nikt tego nie dostrzega. Dobrze wiemy, że w czasie kłótni, każdy człowiek jest w fazie ogromnej złości i chcę pokazać drugiej osobie kto rządzi. Dlatego zamiast wysuwać argumenty, krzyczymy "Nienawidzę cię" lub " Chcę się jak najszybciej wyprowadzić z tego domu". Znacie takie słowa? Krzyczeliście tak kiedyś prosto w twarz swojej rodzicielki? Zastanówmy się czy aby na pewno tak kiedykolwiek myśleliśmy. Przecież osoby z którymi mieszkamy, żyjemy to najważniejsze osoby w naszym młodym życiu. To im się zwierzamy, to oni wyciągają nas z tarapatów i przede wszystkim oni zawsze przy nas będą.                                                                                                                                                                                                                     
Zadałam mojej koleżnce z klasy, dosyć proste pytanie :
- Czym jest dla Ciebie rodzina, dom?

" Rodzina? To chyba po prostu osoby, które kocham i ufam najbardziej ze wszystkich. Przy nich jestem sobą, mogę czuć się swobodnie. Zdaje sobie sprawę z tego, że moja rodzina nie jest idealna i znajdą się w niej jakieś problemy. Ale to nie zmienia faktu, iż to moja rodzina i nie chciałabym mieć innej.  Natomiast dom to miejsce gdzie, czuję się wolna i gdzie przez cały czas rozwijałam swoją wyobraźnię".

Myślę, że każda osoba której zadałabym takie pytanie odpowiedziała by podobnie. 

Rodzina - to dla niej, pomimo miliona kłótni, jesteśmy w stanie wskoczyć w ogień.


Moja idealna nieidealna rodzina.

Czy młodzi ludzie mają w ogóle jakieś zainteresowania? A może dla nich liczą się już tylko imprezy, dobra zabawa i używki?
Otóż mamy! I to jakie różnorodne. Każdy z nas od małego szkraba fascynował się czymś bardziej, od innych rzeczy. Konstruowanie samolotów, piłka nożna, śpiew. To prawda, że dopiero teraz, w tym czasie kiedy poznajemy siebie, odkrywamy swoje prawdziwe pasję. Nie którzy wiążą z tym przyszłość, a inni robią to tylko dla swojej własnej przyjemności.
Pasja jest ważna dla każdego z nas. To coś co nas kształtuje, przez co możemy wyrazić siebie. Na własnym przykładzie mogę pokazać, iż pasję się zmieniają. Odkąd pamiętam marzyłam o aktorstwie. Wcielanie się we wszelakie postacie, udawanie kogoś innego. To mnie fascynowało i sprawiało ogromną przyjemność. Jednak w pewnym momencie uległo to zmienie. Wpadłam w rutynę i potrzebowałam czegoś nowego. I to znalazłam! Pisanie. Teraz widzę siebie już w swojej ostatniej roli - pisarki. Właśnie tak widzę swoją przyszłość.
Ale jak wspomniałam pasję są różne. Chłopak, który gra w piłkę nożną. Nie jest to już amatorskie kopanie piłki na boisku. Od wielu lat gra w klubie i wiele czasu temu poświęcił.
Jemu także zadałam pytanie :
- Co Ci daje piłka nożna?

" Piłka jest moją przyszłością. Gram od małego i w tym momencie nie wyobrażam sobie bez niej życia. Gdy gram totalnie zapominam o rzeczywistości. Jestem tylko ja, moja drużyna i gole które trzeba zdobyć."

W wieku w którym teraz jesteśmy, pasję to już nie tylko dziecięce widzi mi się. To coś głębszego, coś naszego, czego żaden człowiek nie jest w stanie nam odebrać.

Przyszły piłkarz kadry Polski.

Wiemy, że przyjaźń bardzo sporadycznie jest zjawiskiem stałym. W dwudziestym pierwszym wieku zamieniliśmy relacje międzyludzkie na relacje internetowe. Jesteśmy bardzo nie ufni, obawiamy się nowych ludzi, więc tworzymy barykady. Jednak prawdziwy przyjaciel skruszy ten mur, który wokół siebie postawiliśmy. Moja przyjaciółka szturmem się przez niego przedostała.
Zadałam już ostatnie pytanie, tym razem dziewczynie która jest dla mnie bardzo ważna :
-  Kim jest w Twoim życiu przyjaciel?  
Myślę, że jej wypowiedź jest odpowiedzią na wszelakie wątpliwości.

"Przyjaciel to osoba, która na pewno w jakiś sposób pomaga podejmować mi decyzję. Wysłucha mojej opinii i przede wszystkim będzie ją akceptować. Będzie wspierać w trudnych sytuacjach. Dba na tym samym poziomie albo czasem większym, o mnie niż rodzina. Ważne jest to, iż wie o mnie prawie wszystko bo, przecież spędzamy ze sobą masę czasu. "


Uważam, iż teraz każdy spróbuje się otworzyć i wpuścić do swojego życia osobę, która zostanie tam na długo. Przyjaciel to magiczne stworzenie, czasem jest jak anioł stróż, a czasem jak osobisty diabeł.



Tak w pigułce wygląda świat przeciętnego nastolatka. Nie ma w nim miejsca na narkotyki, imprezy i inne nieodpowiednie rzeczy. Jesteśmy normalnymi młodymi, ludźmi, a nie złem wcielonym.


Kochani, artykuł powstał na potrzebę konkursu dziennikarskiego. Przez bardzo długi okres mnie tutaj nie było, jednakże możecie spodziewać się sporych zmian.
Jeśli chcecie być na bieżąco to serdecznie zapraszam na snapa - zatracona.

Całuje, JuLia :)

niedziela, 11 września 2016

Odwaga.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co by było gdyby...? Gdybyś się uczył? Gdybyś gdzieś pojechał? Gdybyś nie bał się spełniać swoich marzeń? My - ja i Kasia, nie bałyśmy się zawalczyć o swoje. Dlatego teraz jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Prowadzimy blogi, snapchaty, instagramy.

JESTEŚMY ODWAŻNE!

Przez na prawdę długi okres, zastanawiałam się jakby to było mieć bloga. Pisać, dzielić się z innymi swoimi przemyśleniami, po prostu działać w sieci. Na pozór jestem osobą bardzo pewną siebie, która nie przejmuje się opinią innych. Prawda była jednak inna. Bałam się. Tyle się mówi o hejterach, a ja najzwyczajniej w świecie nie chciałam, zmagać się z falą nienawiści. Pewna dnia pomyślałam sobie "To twoje życie, jeśli chcesz pisać to pisz."  Tak też zrobiłam. Z pomocą koleżanki stworzyłam swoje miejsce w internecie. Początki były trudne, nie powiem że nie. Myślałam, że to co robię nie ma sensu, nie ma odbiorców. A potem liczby rosły. Z dnia na dzień było lepiej. Po kilku miesiącach, widziałam też progres w mojej stylistyce pisania. Byłam, jestem, szczęśliwa z tego, że się nie poddałam. W pewnym momencie założyłam książkowego snapchata. To była jedna z lepszych decyzji. Dzięki niemu poznałam wiele miłych, ciepłych osób. Dodatkowo moja samoocena wzrosła, ponieważ dostaję masą bardzo pozytywnych wiadomości.

Można teraz zadać pytanie :

"A jak to wszystko wpływa na twoje życie prywatne? Jak odebrali to wszystko twoi znajomi? "

Od dnia, kiedy rozpoczęłam swoją wirtualną przygodę, nic się nie zmieniło. Moje życie wygląda tak samo. Z tym dodatkiem, że mam pasję. A znajomi? Nie którzy nie mają  pojęcia, że cokolwiek robię. Przyjaciele - to oni mnie wspierają i motywują. Nie czuję się lepsza, czy gorsza. Jestem tą samą osobą, którą byłam przed tym wszystkim.


Historia Kasi :

Udzielać się w "książkowej społeczności" w internecie,  bardziej "na poważnie" zaczęłam pod koniec grudnia 2015 roku, kiedy to założyłam konto na bookstagramie. Od zawsze kocham książki, więc stwierdziłam, że czemu by się tym nie podzielić z większą grupą ludzi. Zwłaszcza, że w moim otoczeniu niewiele osób lubi czytać. Potem do Instagrama dołączył książkowy Snapchat, gdzie w kwietniu zaczęłam nagrywać gadane snapy. Na początku  tylko od czasu do czasu, bo było to dla mnie coś nowego i nie wiedziałam jak ludzie na to zareagują, czy nie będę ich nudziła etc. Jednak po jakimś czasie miałam coraz więcej osób, które mnie oglądały i pisali mi, że lubią moje snapy, co było ogromnym zaskoczeniem. Pod koniec czerwca natomiast założyłam bloga. Kilka razy spotkałam się z pytaniami czy nie chciałabym założyć bloga, jednak zawsze miałam jakieś obiekcje. Ale wraz z rozpoczęciem wakacji stwierdziłam, że dlaczego by nie spróbować. No i aktualnie powolutku rozwijam tą blogową działalność.
Dołączenie to książkowej części internetu, było jedną z lepszych decyzji jakie podjęłam. Poznałam dzięki temu przecudowne osoby oraz czuję, że robię to co kocham i co sprawia mi radość. Nadal nie mogę uwierzyć z jak pozytywnym odzewem to się spotkało i ilu ludzi śledzi mnie na Instagramie, ogląda moje snapy i coraz więcej zagląda na mojego bloga. Absolutnie nie żałuję mojej decyzji i zdecydowanie zrobiłabym to jeszcze raz!

Jak widzicie, każda z nas miała obawy. Jesteśmy tylko ludźmi i nie potrafimy przewidzieć konsekwencji naszych decyzji. Jednam zarówno w moim przypadki jak i Kasi to były dobre decyzje. Obie robimy to co kochamy, obie mamy osoby, które chcą nas słuchać, czytać, obserwować.
Natomiast my poznałyśmy się dzięki aplikacji Snapchat. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, gdyż Kasia to osoba bardzo życzliwa i ciekawa.

Teraz apelujemy! Nie bójcie się ryzykować! Każdy ma plany, marzenia i niestety obawy. Musicie przezwyciężyć strach, a na pewno wiele osiągnięcie :)


Blog Kasi : http://zakatekfangirl.blogspot.com/
Pozdrawiamy JuLia i Kasia :)


sobota, 3 września 2016

Ulubieńcy Sierpnia.

Wspaniały okres wakacji już za nami. Myślę, że każdemu z nas minął, zdecydowanie zbyt szybko, prawda? Teraz powrót do szarej rzeczywistości. Nie ma już czytania książek po nocach, ani oglądania seriali. Nie teraz nadszedł czas nauki. Niestety. W takim razie, podsumujmy sierpień. Tym razem, zestawienie jest typowo wakacyjne :D



Ulubiona Książka :

Tym razem to całkowicie coś innego. To nie książka! W takim razie, co to takiego Julia? Jest to fanfiction. Tak bardzo ostrzegałam was przed wattpadem, jednak ja sama jestem od niego całkowicie uzależniona. A te fanfiction to jedno z lepszych na tym portalu. "Teenage Dirtbag". Głównym bohaterem jest Niall Horan, czyli członek zespołu One Direction. Gra on tam złego chłopca, z masą tatuażów, kolczyków i dziewczyn w łóżku. Oczywiście, nie może być inaczej! Poznaje dziewczynę! I wiecie co? Ona jest miła, grzeczna i nieśmiała. Zaskoczeni? Tak Teenage Dirtbag to kolejna rzecz, którą przeczytałam o tym samym schemacie. Ale znacie mnie i wiecie, że ja to lubię. Aby się rozluźnić, pośmiać, a nawet popłakać, jest to dobre!  Więc, instalujcie wattpada w swoich telefonach i czytajcie fanfiction o złym chłopcu i dobrej dziewczynie :)

"Jestem tylko nastoletnim frajerem, kochanie"

Polecam :)

Niestety nie mogę dodać zdjęcia, więc łapcie link :) :

https://www.wattpad.com/story/17442158-teenage-dirtbag-pl-n-h


Ulubiony Film :

Jeśli wakacje, to nie mogło zabraknąć seriali! Także tym razem najlepszym filmem jest serial. Jakkolwiek to brzmi. Zaczęłam go oglądać, ponieważ naprawdę masa ludzi mi to polecała. Teraz nie dziwię się dlaczego. "Pamiętniki Wampirów".  W tym serialu jest wszystko czego szukam. Romans, świat nadprzyrodzony i przystojni aktorzy. Jeśli ktoś nie jest fanem wampirów, to powinien go obejrzeć ze względu na Iana Somerhaldera. Ten człowiek to najlepsze co mogło mnie spotkać. Jego gra aktorska, wygrywa wszystko! Nie czekajcie na odpowiedni moment, bo on nigdy nie nadejdzie. Włączcie sobie ten serial teraz!

Polecam :)



Ulubione Piosenki :

Nadeszła wiekopomna chwila, gdy przyznałam się, iż nie potrafię wybrać jednej piosenki i zmieniłam nazwę kategorii. Tym razem trzy piosenki, troszkę inne niż zawsze.

1. Avril Lavigne - Here's to Never Growing Up - https://www.youtube.com/watch?v=sXd2WxoOP5g

2. Avril Lavigne ft Marilyn Manson - Bad Girl - https://www.youtube.com/watch?v=K3EgAgqIZJE

3. Falling in reverse - Good Girls Bad Guys - https://www.youtube.com/watch?v=Ga2r8bpzo5k

Koniec tego miesiąca. Żegnam się z wami :D
Ps : Kiedy już będziecie na wattpadzie to zapraszam też do mnie :
https://www.wattpad.com/292328975-nie-potrafili%C5%9Bmy-kocha%C4%87-prolog


Do zobaczenia, buziaki, JuLia :)



poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Książki łączą - nasza historia.

Cześć kochani. Dzisiaj coś nowego. Nie którzy z nas myślą, że czytanie to tylko wertowanie kartek. My wam udowodnimy, że prawda jest daleka od tego stwierdzenia. W ramach, że Monika jest moim gościem zaczniemy od tego, jak to wszystko wyglądało z jej perspektywy.

Monika Kabała :

Cześć. Jestem przyjaciółką Julki. Poznałyśmy się przez internet, a dokładnie Facebook – grupa Saszanators. Jestem osobą, która nie napisałaby do kogoś pierwsza, bo nawet nie wiem jak pociągnąć dłużej pierwszą rozmowę! Bo przecież o czym pisać z kimś, kogo się nie zna?
Jednak był post - ,,napisz trzy słowa, które kojarzą Ci się z przeczytaną przez Ciebie książką, a w odpowiedzi niech inni piszą nazwę książki". Napisałam  przy nim komentarz. No oczywiście ja napisałam jakieś tam trzy słowa, a w odpowiedziach było ,,ooo Day Anioła!’’ ,,DA, kocham to!’’ ,,Dary Anioła, PS Jace to życie” itd. Juleczka moja nie napisała komentarza, ale za to napisała do mnie na priv i uwaga cytuję ,,Przepraszam że tak pisze ale widziałam na grupie
że czytałaś dary anioła i wgl musiałam napisać no bo nskuxbrof ja jestem taką mega fanką i kurde hahaha” ( BYŁAM ZDESPEROWANA, SZUKAŁAM PRZYJACIÓŁ - JULIA) to było urocze. Do dzisiaj piszemy i już nie tylko o książkach. Oczywiście, pierwsze nasze rozmowy były tylko o Darach  Anioła, później trochę zjechałyśmy na inne książki. Na końcu już rozmawiałyśmy otwarcie o wszystkim.

Julia Wieczorek :

Siedzę sobie na facebooku, widzę post. Tematyka-książki. Myślę, trzeba to zobaczyć. W oczy trafił mi się komentarz Moniki. Postanowiłam napisać. Nie miałam nic do stracenia i tak mnie nie znała. Odpisała po kilku minutach. Było mi bardzo miło. Na początku tematem naszych rozmów, były głownie książki. Nie wiem co się stało potem, ale zaufałyśmy sobie.

Monika Kabała :

Jakieś trzynaście miesięcy temu nie rozumiałam jak można czytać książki, po co? Przecież to nudne, są filmy.  Jednak przeczytałam   i pokochałam książki! A co jakbym nie przeczytała wtedy Dary Anioła? Nie miałabym tak cudownej przyjaciółki, nudziłabym się przez połowę mojego czasu, moja wyobraźnia byłaby mniejsza. Generalnie książki dużo mi dały. Jednak najbardziej im zawdzięczam Julkę.Książki to niby nic wielkiego, a jednak.
Dały mi jedną z kilku najważniejszych osób w moim życiu. Znam Julkę prawie rok czasu, a czuję się jakbym ją znała całe życie.

Czas na podziękowania ze strony Moniki :

Będę do końca życia wdzięczna mojej kuzynce, że obejrzała ze mną setny raz Dary Anioła i za tym setnym razem postanowiłam zaryzykować i kupić książkę.

Saszan za tą grupę, za to że też w jakiś sposób wpłynęła na to, że miałyśmy jak siebie zauważyć!

Cassandrze za tak piękne książki, o których wszędzie mogę pisać i dzięki temu mam odzew na ich temat, np. Julki.

Julce, że odważyła się i napisała.

Bez Julki teraz byłoby bardzo dziwnie. Tak nienaturalnie. Dużo wniosła do mojego życia, bardzo dużo. Pomogła mi odnaleźć siebie, swoją religie, swoją muzykę, książki, jak i wybrnąć z problemów. Dziękuję Julcia, jesteś dla mnie bardzo ważną osobą.

Julia Wieczorek :

Moje życie bez Moniki, również byłoby bardzo dziwne. Jest to osoba, która w znaczący sposób funkcjonuje w moim świecie. To ona mnie wspiera, motywuje, pomaga, rozśmiesza i mogłabym tak jeszcze długo.
Gdyby nie książki nie odnalazłybyśmy się. Dlatego ja mogę podziękować książkom oraz Monice, że uznała mnie za godną odpisania.

Nasza opinia :

Więc książki łączą ludzi, można znaleźć bratnią duszę. My siebie znalazłyśmy, właśnie dzięki nim. Apelujemy! Nie bójcie się znajomości przez internet. Po drugiej stronie nie zawsze czai się zło! Można znaleźć prawdziwą, wartościową osobę!

 Pozdrawiamy, JuLia i Monika :)







niedziela, 14 sierpnia 2016

"Ugly Love"


Autor : Colleen Hoover
Miejsce Wydania : Stany Zjednoczone
Tematyka : Romans
Oryginalny Tytuł : "Ugly Love"
Rok Wydania : 2016
Ilość Stron : 344

Nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości.

Tade Collins - młoda, ambitna, początkująca pielęgniarka. Wprowadza się do mieszkania swojego starszego brata w San Francisco.  Miała tam prowadzić spokojne życie i wyjść na swoje. Przyjaciel Corbina zmienia jej plany. Kobieta traci dla niego głowę. Jest tylko jedna przeszkoda. Surowe reguły Milesa. "Nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości." Każda, po takich słowach by zrezygnowała. No bo kto marzy tylko o seksie? Jednak Tade się nie poddaje. Jest wytrwała i długo ciągnie znajomość opierającą się tylko na "stosunku". Mimo wszystko, także posiada uczucia i ta sytuacja łamie, każdego dnia jej serce. Zadawanie nie wygodnych pytań i złudna nadzieja, może wszystko skomplikować.

Miles Archer  - młody, zabójczo przystojny, pilot. Która nie chciałaby, takiego mężczyzny u boku?  Problem jest taki, że to Miles odpycha od siebie wszystkie kobiety. Dlaczego? Jego dramatyczna przeszłość, nie pozwala na normalne funkcjonowanie. Nie inaczej. To Archer sobie na to nie pozwala. Uważa, że nie jest już zdolny do miłości. Chcąc nie chcąc, dziewczyna z naprzeciwka, powoli łamie skorupę. Dostaje się do jego zlodowaciałego serca. Tylko czy on jest na to gotowy?

Czy zdeterminowana Tade jest w stanie udowodnić Milesowi, że zasługuję na szczęście?
Czy on sam, jest gotowy na nową przyszłość? Czy ich relacja ma jakąkolwiek szansę na przetrwanie?
Odpowiedzi na pytania znajdziecie w książce "Ugly Love".

Moja opinia :

Zasięgnęłam po tę książkę, ze względu na autorkę. Wiele osób zachwalało Collen Hoover, więc i ja musiałam wyrobić sobie opinię na jej temat. Jedno słowo. Mistrzyni. Dawno nie czytałam tak wspaniałego romansu. Cudownie wykreowane postacie. Historia, która łamie serca. Kiedy, ktoś mi mówił, że płakał na tej książce, niedowierzałam. Jednak przekonałam się na własnej skórze. Snapowicze wiedzą jaka była moja reakcja. Byłam zalana łzami. Tak popadłam w jakiś amok. Nie mogłam się uspokoić.
Przez tę lekturę zmieniłam też trochę swoje poglądy, dotyczące miłości i związków.
Każdy powinien ją przeczytać. Wzrusza, śmieszy, rani i pokazuje inną rzeczywistość.

Polecam :)
Ulubione Cytaty :

- Jest takie powiedzenie: kiedy życie daje ci cytryny...
- Zrób z nich lemoniadę - kończę za niego.
Kapitan patrzy na mnie i kręci głową.
- W mojej wersji brzmi ono nieco inaczej. Kiedy życie daje ci cytryny, upewnij się, że wiesz, w czyje oczy wycisnąć z nich sok.


Miłość nie zawsze jest ładna. Czasami wciąż masz nadzieję, że w końcu będzie inaczej. Lepiej. A potem, zanim się zorientujesz, znowu jesteś w punkcie wyjścia, a serce zgubiłeś gdzieś po drodze.


Łatwo wziąć złudzenia za prawdziwe uczucia, zwłaszcza gdy patrzy się drugiej osobie w oczy.

Czasami człowiek nie ma aż tyle siły, żeby znieść widma przeszłości.    

Wiem, że myśl o skonfrontowaniu się z twoją przeszłością cię przeraża. Przeraża każdego człowieka. Ale czasami nie robimy tego dla siebie. Robimy to dla ludzi, których kochamy bardziej niż siebie.


Jak widzicie tym razem pięknych i życiowych cytatów jest mnóstwo. A to dlatego, że cała książka właśnie taka jest :)

Pozdrawiam, JuLia.





czwartek, 4 sierpnia 2016

"Black Ice"


Autor : Becca Fitzpatrick 
Miejsce Wydania : Stany Zjednoczone 
Tematyka : młodzieżowe, thriller 
Oryginalny Tytuł : "Black Ice" 
Rok Wydania : 2014 
Ilość Stron : 400 

Nie daj się zwieść pozorom!

Britt po tym jak rozstała się z chłopakiem, postawiła sobie pewien cel. Mianowicie miała wybrać się na wyprawę, wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Calvin - jej były- często tam wędrował, a ona chciała mu coś udowodnić. Niestety, jak to często się zdarza, los miał inne plany. Kiedy burza śnieżna uniemożliwia dalszą podróż, Britt i Korbie zaczynają szukać schronienia. Przemarznięte i wystraszone natrafiają na małą chatkę. O dziwo, w środku znajdują się dwie osoby. Główna bohaterka, rozpoznaje w jednym z nich, mężczyznę, które pomógł jej w sklepie. Pozory lubią mylić i tak się stało tutaj. Dwójka przystojnych i "miłych" mężczyzn, okazuje się wielkim zagrożeniem. Britt jest zmuszona im pomóc, ryzykując tym własne zdrowie, a nawet życie. Mogło być już tylko lepiej, prawda? Niestety nie. Okazało się, że na nią i na jej "kompana" czychają większe niebezpieczeństwa.  W Teton grasuje seryjny morderca. Teraz nikt nie jest bezpieczny. Czy miłość w takich warunkach to nie szaleństwo? A jeśli nie, to czy ma prawo przetrwać? Czy wszyscy wyjdą z tego cało? Dowiecie się czytając Black Ice

Moje przemyślenia : 

Becca Fitzpatrick odpuściła sobie pisanie paranormalnych romansów. Nie którzy się cieszą inni żałują. Ja jestem z tymi drugimi, ponieważ na prawdę kocham serię "Szeptem". Zżyłam się z Patchem i Norą. Mimo wszystko dałam szansę, tej lekturze i miło się zaskoczyłam. Nie jestem fanką kryminałów, ani thrillerów. Jednak romantyczny thriller jak najbardziej zaspokoił moje pragnienia. Dawka dreszczyku, tajemnicy i to, że nie masz pojęcia co będzie dalej. Dla mnie każda kartka była zaskoczeniem. Emocje w tej książce wzrastały stopniowo. Ciekawość, większa ciekawość, strach, a potem rwanie włosów z głowy. Przynajmniej ja tak miałam. Finał całkowicie mnie zaskoczył i chodziłam zszokowana przez kilka dni. Podobało mi się, właśnie to, że wątek romansu był delikatnie wplątany w tą zawiłą historię. Więc uważam, iż Pani Fitzpatrick wykonała kawał dobrej pracy. Myślę, że mogło być jej ciężko napisać taką powieść po serii o upadłych aniołach. Bo jednak świat aniołów, a normalnych ludzi poważnie się od siebie różni. 

Cytaty : 

"Niech Cię piekło pochłonie!
-Wybacz kochanie, ale już w nim jesteśmy."

"Każdy musi mieć jakieś sekrety - oznajmił. - Dzięki
nim jesteśmy podatni na ciosy." 

"Po mroku nastaje światło." 

Dziękuje za uwagę, na dzisiaj to już koniec. Serdecznie polecam tą książkę. Głównie dlatego, że różni się od innych i jest bardzo tajemnicza. Każdy znajdzie tam coś dla siebie ;) 

Pozdrawiam, JuLia :D 

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Ulubieńcy Lipca :)

Cześć misiaki. To ten moment, kiedy wszyscy uświadamiamy sobie, że minął równo miesiąc wakacji. To zarówno straszne i piękne. Bo chodź wstyd się przyznać, odrobinkę brakuje mi szkoły, Może nie tyle co nauki itd ale tej atmosfery, ludzi tego natłoku rzeczy do zrobienia. Mimo wszystko lipiec minął troszkę za szybko. Był to przyjemny miesiąc, lekki i "orzeźwiający".   Zabierzmy się zatem do jego podsumowania.


Ulubiona Książka : 
Jeśli mam byś szczera to podjęcie tej decyzji było na prawdę trudne. Zdecydowałam się na książkę, która nie była specjalnie ekscytująca. Nie było w niej ani wielkiej miłości, ani wielkich, magicznych sekretów. Nie. Była to za to bardzo życiowa książka. Taki scenariusz mógłby się przytrafić każdemu z nas. Ava Dellaira "Kochani dlaczego się poddaliście?"  Główna bohaterka Laurel, aby poradzić sobie ze swoimi problemami, pisze listy. Każdy jej rękopis jest adresowany do jakieś gwiazdy. Amy Winehouse, Kurt Cobain i wiele innych znanych i sławnych. Każdego z nich coś łączy. Mianowicie, chodź zabrzmi to strasznie, są martwi. Dziewczyna opisuje w listach całe swoje życie. Jest ono zbliżone do rzeczywistości normalnego nastolatka ale...Właśnie jest ale. Laurel nie potrafi się pogodzić z przeszłością. Czy jej dawne życie może znacząco wpłynąć na jej przyszłość? 
Piękna, wzruszająca i z pozoru normalna powieść. Znacząco może wpłynąć na wasze postrzeganie świata. 
Serdecznie polecam :) 




Ulubiony Film : 
Tutaj od samego początku nie było wątpliwości. Tym razem o filmie nie będę zbyt wiele pisała, ponieważ zaraz po przeczytaniu książki pojawi się również jego recenzja. Jedyne co mogę napisać to, że jest to zdecydowanie najpiękniejszy film jaki kiedykolwiek widziałam. Fabuła, gra aktorska, doszlifowany każdy wątek. Przede wszystkim łamiący serce finał. Wiecie już co to? "Zanim się pojawiłeś". Za każdym razem, gdy pomyślę o nim mam ciarki. Każdy człowiek powinien go obejrzeć, Jest to coś innego, coś pięknego i coś co zmienia nas od środka. Na więcej moich rozmyśleń dotyczących tej ekranizacji musicie poczekać.  Do tego czasy, koniecznie obejrzyjcie tą ekranizację. 
Zdecydowanie bardziej niż, polecam! :D 




Ulubiona Piosenka : 
Ta kategoria już się chyba powinna nazywać "Ulubione Piosenki". Nigdy nie będę w stanie wybrać jednego utworu. W tym miesiącu przedstawię wam moją złotą trójkę. Tych piosenek słuchałam, zdecydowanie najczęściej. 

1. Juliet Simms - "End Of The World" -  https://www.youtube.com/watch?v=doRf_tdI48A

2. Juliet Simms and Andy Biersack - "Not Broken Yet" -  https://www.youtube.com/watch?v=thbIhsqlE8A

3. Dawid Podsiadło - "Nieznajomy" -  https://www.youtube.com/watch?v=g4UDeQTjMYk

W takim razie zakończyliśmy lipiec szczęśliwie. Dziękuje kochani za kolejny miesiąc. Jak wiecie, możecie mnie ostatnimi czasy często słuchać na snapchacie - zatracona. Dzięki temu mamy jeszcze lepszy kontakt! Dziękuje Wam bardzo :) 
Do zobaczenia. Buziaki, JuLia :) 


sobota, 16 lipca 2016

"After - Już nie wiem, kim bez ciebie jestem"


                                                                   Autor : Anna Todd  
Miejsce Wydania : Stany Zjednoczone 
Tematyka : Romans, młodzieżowe
Oryginalny Tytuł : "After We Collided" 
Rok Wydania : 2014
Ilość Stron : 755

Życie Tessy można podzielić na to, co zdarzyło się Przed poznaniem Hardina, i na to, co zdarzyło się Później.  "Już nie wiem, kim bez Ciebie jestem" to drugi tom popularnej serii After. 
Znowu spotykamy się z problemami miłosnymi (i nie tylko) Tessy Young oraz Hardina Scotta. 
Życie tej młodej dziewczyny zmieniło się o 180 stopni, odkąd przyjechała do collegu. 
Miała spokojnie zakończyć edukację, znaleźć pracę i wkroczyć w dorosłe życie. Niestety na jej drodze stanął bardzo niegrzeczny, arogancki, zbuntowany chłopak. Jego wygląd był ucieleśnieniem jego charakteru - tatuaże, kolczyki i ten zawadiacki uśmieszek. Nikt nie przypuszczałbym, że tych dwoje może coś połączyć. Rzeczywistość okazała się inna. Zakochali się w sobie. Jednak jeden głupi, błąd zrujnował wszystko to co budowali. Teraz Hardin chciał naprawić swoje błędy. Żałował dokonanych czynów. Wbrew pozorem nie jest on taki jak, każdy go widzi. W środku jest bardzo zagubiony, nie pewny siebie. Scott przeszedł taką małą transformację. Nie liczyły się już dla niego imprezy i przelotny seks. W jego głowie ciągle siedziała ta niewinna dziewczyna o szaroniebieskich oczach. Chcę się zmienić i chcę dać sobie szansę na prawdziwą miłość. 
Tessa pomimo tego, że jest do szaleństwa zakochana, nie może zapomnieć upokorzenia ze strony Hardina. Bardzo cierpi i nie potrafi na nowo uporządkować swojego życia. Jak się okazuje, wszystkie jej drogi prowadzą do tego buntownika. Dziewczyna nie jest bez serca i widzi, że ten stara się dla niej być lepszym człowiekiem. Wie, że bez niego jej życie nie ma sensu. 
Tych dwoje, skrajnie różnych od siebie ludzi, czeka wiele prób. Prawdziwe życie nie jest tak proste jak film. Trzeba radzić sobie z problemami codziennego życia. Czy są gotowi na tę walkę we dwoje? 
Czy ich uczucie ma szansę przetrwać? Wszystko się jeszcze okażę. 


Osobiście uważam, że ta książka jest zdecydowanie genialna. Uważałam, że pierwsza część była zbyt banalna. Cóż ta przekroczyła moje wyobrażania. Kiedy zaczynałam jej czytanie, byłam troszkę poirytowana tym, że ciągle działo się to samo. Mianowicie kłótnie i na nowo zejścia. Jednak teraz uświadomiłam sobie, że tak wygląda prawdziwe życie, Miłość nie jest prostym uczuciem i wymaga wielu wyrzeczeń. W miłości jak na wojnie, zawsze są ofiary. 
Dlatego ze zniecierpliwieniem czekam na "Ocal mnie" w moich rękach. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Muszę was jeszcze ostrzec, Anna Todd bardzo boleśnie łamie serca. 
Polecam :)
Pozdrawiam, JuLia :) 









czwartek, 7 lipca 2016

"Błękit Szafiru"


Autor : Kerstin Gier
Miejsce Wydania : Niemcy
Oryginalny Tytuł : "Saphirblau"
Tematyka : Fantasy, młodzieżowe
Rok Wydania : 2011
Ilość Stron : 364

Tajemnice
Miłość 
Przeznaczenie 
Niebezpieczeństwo 
Witam w świecie wykreowanym przez Kerstin Gier. 
Niedawno myślałam, że to Czerwień Rubinu jest najbardziej zagadkową i zagmatwaną książką jaką czytałam. Cóż za okropna pomyłka. Druga część tej wspaniałej trylogii jest jeszcze bardziej skomplikowana. To jedna z tych książek przy, których czytelnik musi się skupić, aby wszystko zrozumieć. 
Gwendolyn Shepherd musiała zmienić całe swoje dotychczasowe życie. Już nie jest beztroską nastolatką. Teraz jest nosicielką niezwykłego genu podróży w czasie. 
W bardzo krótkim czasie musiała opanować naukę dobrych manier, fechtunku, tańca. 
Wydaje się to bardzo trudne ale to nie jest najistotniejszy problem nastolatki. Magia kruka. 
Te dwa słowa ciągle huczą jej w głowie. Nikt, łącznie z nią samą nie wie do czego jest zdolna. 
Musi jak najszybciej rozwiązać, masę zagadek. Hrabia de Saint Germain wie coś, czego nie wiedzą inni z rady. Można się domyśleć, że Lucy i Paul odkryli mroczne intrygi hrabiego, dlatego postanowili uciec. A może kryję się za to coś znacznie ważniejszego? 
Na dokładkę Gwen musi użerać się ze swoim stanem zakochania. Tak Gideon oczarował i rozkochał ją w sobie. Tylko teraz nie ma czasu na romanse. Ciągle muszą przenosić się w inne epoki, w celu zdobycia krwi innych podróżników w czasie. Co się stanie, gdy wszystkie kawałki układanki będą w chronografie? Czy ludzkość jest w niebezpieczeństwie? Gideon popełnij jeden bardzo ważny błąd. 
Zaufał nie tej osobie, której powinien. Czy kiedy się otrząśnie nie będzie za późno? 
Czy on sam będzie w stanie przyznać się do uczucia w stosunku Gwen? 
Miejmy taką nadzieję :) 

Moje ulubione cytaty : 

"Nie ufaj nikomu i niczemu. Nawet własnym uczuciom."

"Broń, z którą człowiek nie umie się obchodzić, zostaje z reguły użyta przeciw niemu."

"I po raz drugi moje serce - tym razem w drugiej wersji, proteza serca, która odżyła pod wpływem czystej nadziei - stoczyło się z krawędzi i roztrzaskało na dnie wąwozu na tysiące maleńkich odłamków."


Ekranizacja. 
Jeśli chodzi o ekranizację to jestem troszkę załamana. Głównie dlatego, że pojawiły się tam sceny, które miały miejsce dopiero w trzeciej części. Poza tym, małym nie dopatrzeniem nie mam żadnych zastrzeżeń. Bardzo przyjemnie patrzy się na film, który jest tak dobrze dopracowany pod względem szczegółów. Wspaniałe stroje postaci, gdy przenosili się w inne epoki. Przepiękne miejsca, dobra gra aktorów. Tak zdecydowanie jestem oczarowana. 

Serdecznie polecam film oraz lekturę :) 
Pozdrawiam, JuLia :) 


piątek, 1 lipca 2016

Ulubieńcy Czerwca :)

Nareszcie śmiało można zakończyć ten miesiąc. Był to chyba jeden z najbardziej szalonych miesięcy roku. Bieganie za ocenami,a potem nagle totalny czill. Wszystko załatwione, nauczyciele odpuścili. Mówiąc wprost WAKACJE. Wszyscy długo na nie czekaliśmy. Więc, zobaczmy jakie były moje ulubione rzeczy w tym dziwnym miesiącu :D


ULUBIONA KSIĄŻKA : Ten miesiąc zdecydowanie trwał zbyt długo. Dlatego można stwierdzić, iż był to miesiąc dłużącego się czasu. To była malutka podpowiedź :) Wiecie już co wybrałam? No jasne : "Trylogia Czasu" Niesamowity zbiór książek, które pokazują nam jak wyglądają podróże w czasie no i zagmatwane życie Gwendolyn Shepherd. Gwen musi zmagać się nie tylko z tym, że codziennie karzą jej na kilka godzin wylądować w innej epoce. Co to to nie. Gideon również jest przeszkodą dla jej spokojnego żywota. Jednak coś, a raczej ktoś ich do siebie zbliża. Prawdziwa miłość, ujawnia się dopiero w chwili wielkiego niebezpieczeństwa. Gwendolyn i Gideon chronią siebie nawzajem. Tylko komu tak na prawdę potrzebna jest ochrona?
Czy Gwen wreszcie rozwiąże zagadkę dotyczącą jej losu? Czy miłość ma szansę przetrwania?
Dowiecie się czytając to niesamowicie wykreowaną powieść :)

Polecam Serdecznie :D 


ULUBIONY FILM : Tutaj nie mogłabym postąpić inaczej. Ulubionym filmem musi zostać film wspomniany w osobnym poście. The Duff - #taGrubaiBrzydka 
Ten film bardzo ale to bardzo mnie poruszył. Bianca Piper żyje w cieniu swoich piękny przyjaciółek Casey i Jess. Nigdy nie zwracała na to uwagi. Do momentu gdy Wesley Rush uświadamia jej, że jest tą brzydką i grubą w ich przyjaźni. Coś w Biance pęka i chcę się z pomocą Rusha zmienić, Niestety nie wszystko idzie zgodnie z jej planem. Podłe dziewczyny ze szkoły wrzucają do internetu filmik, mający na celu upokorzenie Bianci. Udaje im się to, jednak dziewczyna nie załamuje się. Walczy o swoje życie. I zdecydowanie jej się to udaje. Film bardzo realistycznie ukazuje, problemy młodzieży. Porusza poważne tematy i jest świetnie nagrany. 

Godne Polecenia :D 



ULUBIONA PIOSENKA : Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę miała problem, aby dodać swoją ulubioną piosenkę. Tak się jednak stało, gdyż w  ostatnim miesiącu dodałam tutaj The Shadow Side - Andiego Blacka. Tak się stało, że cały czas słucham tego krążka. Ale dobra poznałam też nowe zespoły, więc coś wybiorę : 

1. Pierce the Veil - Hell Above - https://www.youtube.com/watch?v=wq0mbynj4_k
2. Pierce the Veil ft Kellin Quinn - King For a Day - https://www.youtube.com/watch?v=icXUkIfZxyg
3. Bring me the horizon - Avalanche - https://www.youtube.com/watch?v=UNaYpBpRJOY

Także to by było dzisiaj na tyle. Dziękuje za kolejny miesiąc.
Pozdrawiam, JuLia :) 

środa, 29 czerwca 2016

Wattpad - czy to coś dobrego?

Jest pożeraczem cennego czasu.
 Marnuje życie.
 Wkłada Ci do głowy stek bzdur. 
Wypłakujesz przy nim wiele łez. 

Nie kochani nie chodzi tu o żadnego człowieka. Mam na myśli aplikację, którą jest Wattpad. 
Może nie wszyscy mieli z nim styczność, także wytłumaczę krótko co to jest. 
Więc, aplikacja ta jest niczym inny jak zbiorem fan fiction :) No jasne, ale co to fan fiction? 
Zasięgnę tutaj do inteligentnej wiklipedii : 
Fan fiction (skrótowo: fanficff) – opowiadania tworzone nieoficjalnie przez fanów filmu, książki, serialu itp., wykorzystujące postaci i świat z oryginalnego utworu. Znajomość pierwowzoru jest zwykle niezbędna do zrozumienia w pełni treści fanfika. Istnieją także fanfiki opowiadające historie sławnych osobistości z realnego świata, np. członków zespołów muzycznych.

Myślę, że każdy z nas ma coś co bardzo lubi i może o tym mówić godzinami. Ulubiony zespół muzyczny, aktor, sportowiec etc. Na wattpadzie możesz wybrać główną postać opowiadania, czy to będzie romans, bądź historia z dreszczykiem. Właśnie to jest w wattpadzie najgorsze. 
Tam sam możesz dokonywać wszelkich wyborów. To ty decydujesz. Kiedy bierzesz książkę do ręki, musisz zapoznać się dokładnie z bohaterem od podstaw. W fanficu znasz go doskonale bo, przeważnie czytamy tam historie o swoich idolach. Nasuwa się nam istotne pytanie : 
Dlaczego mówisz, że to zło? 
Otóż przez tą cudowną aplikację, każda osoba którą znam nie potrafiła sięgnąć po zwyczajną książkę. 
Tak, ja również zmagałam się z tym problemem. Wydaję się wtedy, że każda powieść jest nudna, że zajmuje za dużo czasu. Oczywiście to brednie, ale fan fiction ogłupia. Bardzo kocham standardowe książki za to, że tak szybko nie męczą oczu. Inna sprawa kiedy o godzinie drugiej w nocy, leżysz w łóżku z ekranem telefonu przed twarzą i nie potrafisz go odłożyć. Dokładnie, jesteś po prostu do niego przykuty. Wiesz, że robisz źle, wiesz, że potrzebujesz snu, ale mimo to brniesz w to dalej. Musisz skończyć, tak bardzo ważną rzecz w twoim życiu. Jesteś na tyle już uzależniony, że nie wpadniesz na pomysł skończenia czytania rano, bo nie i tyle. 
Przez fan fiction popadasz też w stany chwilowej ekstazy jak i depresji. No bo wyobraźcie sobie, że nagle wasz idol w pewnej historii zostaje uśmiercony. Wiecie, że to tylko wymysły czyjeś wyobraźni ale samo myślenie o tym ,was przeraża. 
Ta diabelska aplikacja jest tak samo uzależniająca jak alkohol czy papierosy. Czytasz wszędzie - w domu, na lekcji, przy obiedzie, przed snem, w czasie snu. Kiedy już zaczniesz, nie ma ucieczki. 
Nigdy nie powrócisz do stanu przed, zawsze będziesz już człowiekiem po.

Ten post ma na celu tylko i wyłącznie wasze dobro. Nie popełniajcie moich błędów i żyjcie życiem przed. Jeśli jednak chcecie w waszym życiu dawkę adrenaliny, to robicie to na własne ryzyko. 
Wattpad wciągnie was i bez długiej walki już nigdy z niego nie wyjdziecie. 
W pełni świadoma swoich słów i czynów polecam nie polecam Wattpada. 
Pozrawiam, JuLia :)

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Nasze miejsce w społeczeństwie - The Duff

Kim jestem? 

Każdy z Nas, pewnie chociaż raz w życiu zadał sobie wyżej postawione pytanie. 
Czy odpowiedzieliśmy sobie wtedy na nie szczerze? Zapewne nie. Pomyśleliśmy : jestem człowiekiem, siostrą, bratem, córką etc. Czyli wymyśliliśmy najbardziej oczywiste odpowiedzi.
Ja po obejrzeniu filmu "The Duff" zaczęłam trochę nad tym rozmyślać. Niby banalny film dla młodzieży, jednak porusza bardzo istotny problem naszego życia. Etykietki. Każdy z nas jakąś ma i każdy z nas przyczepia je innym. Tylko czy są one słuszne i obiektywnie ustawione? 
Tak Oczywiście, że nie. Wszyscy zawsze opieramy się w ocenie drugiego człowieka na wyglądzie. Jak to się mówi, pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Załóżmy, że ktoś dobrze się uczy, ubiera się nudnie prosto i nie zwraca na siebie uwagi. Co sobie wtedy myślimy? Nudziarz, kujon, cicha myszka itp. Potrzebujecie jeszcze jednego przykładu? Proszę bardzo :) Blondynka, która ubiera się w kuse ubrania i ma bardzo wielu adoratorów. Hmmm pierwsze co się nam nasuwa na myśl - panna lekkich obyczajów, imprezowiczka, głupia. I wiecie to by jeszcze było okey, gdybyśmy tak sobie pomyśleli i starali się poznać tą osobę. Niestety mało kto tak robi i pozostaje przy swojej, jakże obiektywnej ocenie. Wtedy taki ktoś nie ma szans na zmianę naszej opinii. 
Problem narasta bo, oczywiście wszyscy mamy jakiś znajomych i lubimy z nimi obgadywać
dyskutować na temat innych. To nie jest fair. Bo każdy powinien mieć możliwość, pokazania się z innej, tej prawdziwej strony. Diabeł tkwi w szczegółach moi mili. Jeśli osoba jest towarzyska i odważna to już nikt nie zauważa tego, że tak na prawdę to może być tylko przykrywka. To idzie też w drugą stronę, te ciche osoby, często pokazują tylko, swoją odważną część osobą im bliskim. 
Chcąc, nie chcą są w naszych otoczeniach osoby, które z natury są nie miłe i lubię upokarzać resztę.
Najmniejsza wpadka w towarzystwie tej miłej  osoby, może nas sporo kosztować, 
Mamy wiek internetu, telefonów i innych takich cudeniek. To jak najbardziej ułatwia nam życie, ale może też je zniszczyć. Bianca Piper coś o tym wie. Cyber przemoc. Każdemu z nas jest znane słowo hejt. Mało tego, nie raz to my schejtowaliśmy kogoś.Rzadko hejter, jest w stanie postawić się na miejscu tej krzywdzonej osoby. No bo co się niby, przez jakieś głupie słowa może stać? Nic.  
Może się stać dosłownie wszystko. Pomyślcie co wy byście zrobili, gdyby ktoś nieustannie was obrażał w internecie, a potem prze to, także w życiu realnym. No właśnie. Czarne myśli. Lepiej nie myśleć. Ale właśnie nie! Musimy myśleć o takich mało istotnych   bardzo ważnych sprawach.  
Zarówno obgadywanie, etykietki, cyber przemoc, hejty, niszczą miliona żyć. 
Czasem na prawdę, dla dobra ogółu, warto przemyśleć co mówimy i piszemy. 
Bo te wszystkie sprawy, mogą kiedyś dotknąć nas i dopiero wtedy nasze oczy się otworzą. 

Więc odpowiedz sobie teraz na pytanie. Kim jesteś? Kim jesteś dla innych? Nudziarzem, głupią blondynką, bezmózgim sportowcem? Kim jesteś dla siebie? Marzycielem, człowiekiem pełnym wad i zalet, przyszłym prezydentem, blogerem?  
Odpowiedz sobie na pytanie : Czy kiedyś oceniłem kogoś pochopnie? Czy chcę żeby ktoś tak samo ocenił mnie? 

Zobaczcie sobie film The Duff i popatrzcie na niego przez pryzmat tego posta, a nie głupiego filmu dla nastolatków :) 


Pozdrawiam, JuLia :) 

środa, 8 czerwca 2016

Ulubieńcy maja :)

Jak ten czas szybko leci, jeszcze kilka tygodni i i nasze utęsknione wakacje. Nawet nie wiem, kiedy
minął mi maj. Tak czy siak, trzeba go podsumować :)


ULUBIONA KSIĄŻKA : Tym razem nie miałam żadnego problemu z
dokonaniem wyboru. Hasło "Ulubiona książka" i od razu mam w głowie Anne Todd i jej "After. Płomień pod moją skórą" Ta młoda pisarka stworzyła After na popularnym serwisie Wattpad.
Fanfiction o Harrym Stylesie przyniosą jej wielką popularność. Więc, czy jest się czym zachwycać?
Tessa Young to dobra, ułożona dziewczyna. Ma kochającego chłopaka Noah i wiedzie spokojne życie.
Jej świat zmienia się, gdy poznaje Hardina Scotta. Niebezpieczny, tajemniczy, można by rzec zakazany, pociąga Tessę. Co się stanie, gdy dwa odległe sobie istnienia się zderzą?
Jeśli mam być szczera to cała fabuła, bohaterowie, są bardzo, bardzo przewidywalni.
Jednak dla nastolatki z buzującymi hormonami, jest idealna :)
Polecam :D 
Ps : Nie polecam osobą, które nie przepadają za erotyką w literaturze :) 




ULUBIONY FILM : Zawsze przy tej kategorii mam problem, gdyż wiecie, że nie oglądam filmów. Ten miesiąc był wyjątkowy i obejrzałam, aż kilka produkcji. Dlatego nie wiem co wybrać. Zważając na fakt, iż książka jest banalna i erotyczna, film będzie jej przeciwieństwem. 
Ekranizacja powieści Nicholasa Sparksa z 2004r, czyli "Pamiętnik". 
Film pokazuje, że starość i choroby nikomu nie odpuszczą, a zwalczyć je może tylko prawdziwa miłość. Pewien starszy pan czyta chorej na Alzheimera kobiecie pamiętnik. 
Zawarta jest w nim niesamowita historia o wielkiej miłości, która próbuje zwalczyć niedogodności
reali życiowych. Czy kobieta przypomni sobie kim tak na prawdę jest Allie i Noah? 
Piękny i pełen wzruszeń film. Nie znam osoby, która by na nim nie uroniła, chociaż jeden łzy. 
Polecam :D 




ULUBIONA PIOSENKA :  Tym razem muszę, wręcz dać tutaj pierwszą solową płytę wokalisty Black veil Brides - Andiego Biersacka. Działa pod pseudonimem Andy Black.  The Shadow Side to spełnienie marzeń Andiego. Piosenka " We don't have to dance" (była tu w tamtym miesiącu) to promujący hit.  Ta płyta to genialna mieszanka tanecznej muzyki i prawdziwego rock n' rolla. Gośćmi na płycie, których można usłyszeć jest m.in Ashton Irwin z 5SOS. 
Gorąco polecam :D 


I o to cały miesiąc w pigułce :) 
Do zobaczenia kochani, JuLia :) 

czwartek, 26 maja 2016

"Czerwień Rubinu"

Autor : Kerstin Gier
Miejsce wydania: Niemcy
Tematyka: młodzieżowe, fantasy, tajemnice
Oryginalny tytuł: ,,Rubinrot''
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 344

Podróże w czasie, niebezpieczeństwa czyhające w najmniej spodziewanym momencie, miłość, która nie zna granic.

 Gwendolyn Shepherd ma szesnaście lat i zdaje sobie sprawę, że jej rodzina nie jest normalna. Mieszkają wszyscy razem w wielkim domu, który przypomina muzeum, mają kamerdynera, jej babka (Lady Arista Montrose) jest niewyobrażalnie sztywna. Jednak najgorsza jest ciotka Glenda, która jest przekonana, iż jej córeczka Charlotta to wyjątkowe dziecko z ,,darem''. Niestety nikt nie chce wyjawić Gwendolyn czym jest ten ,,dar''. Pewnego dnia sama się tego dowiaduje, gdy niespodziewanie przenosi się w czasie. Wtedy już wiadomo, że nastąpiła pomyłka i kuzynka głównej bohaterki nie jest tym, czego szuka rada. Przerażona Grace (matka dziewczyny) postanawia dla bezpieczeństwa córki zaprowadzić ją do rady, aby wprowadzić jej krew do chronografu. Gwen poznaje tam swojego towarzysza od podróży w czasie- Gideona de Villiers. Arogancki, zapatrzony w siebie, bardzo przystojny brunet. Czy między tą dwójką zaiskrzy? Czy Gideon i Gwendolyn wypełnią misję? Najważniejsze pytanie: Czy działają w dobrej sprawie? Odpowiedzi znajdziemy w pierwszej części oraz w kolejnych tomach trylogii czasu.
 Bardzo dobrze napisana powieść, świetnie wykreowany świat zarówno w przeszłości jak i teraźniejszości, lekki i przyjemny romans oraz tajemnice do rozwiązania. Nic dodać, nic ująć. Szczerze polecam :)

Ulubione cytaty:

1. ,,Wiem, że istnieją rzeczy na niebie i ziemi, których nie potrafimy wytłumaczyć. Ale być może nadajemy tym rzeczom zbyt wielkie znaczenie, zajmując się nimi tak mocno''. 

2. ,,Świadomość czyni nas tchórzami''.

Ekranizacja:

Dodatkowo postanowiłam krótko napisać co sądzę o filmie ,,Rubinrot''. Mam dwa podstawowe minusy. Pierwszy - był to niemiecki film, a ja totalnie nie lubię języka niemieckiego, więc trochę mi to przeszkadzało, ale wytrwałam. Drugi - pojawiły się sceny, które nie miały miejsca w książce. Poza tym film był w miarę okey. Mam słabość do brunetów, więc oczarował mnie aktor grający Gideona- Jannis Niewöchner. 
Podsumowując wszystkie plusy i minusy daje solidne 6/10.

Do zobaczenia, JuLia :)

wtorek, 24 maja 2016

Informacje :)

Cześć kochani. Dosyć dawno nic się tutaj ciekawego nie pojawiało. Dlaczego? Jedną sprawą jest kończący się rok szkolny, załatwianie ocen etc. Jednak głównym powodem jest mój zepsuty komputer. Staram się załatwić jakiegoś informatyka, ale dla tego rzęcha chyba nie ma już ratunku. Bądź co bądź recenzja "Czerwień Rubinu" pojawi się na dniach. Przejdźmy teraz do tych istotnych spraw.


  1. Założyłam tzw. snapchata książkowego. W jakim celu? Czasem zaraz po przeczytaniu mam silną potrzebę podzielenia się swoimi odczuciami. Nie jest problemem sięgnąć po telefon i to nagrać. Poza tym nie oszukujmy się, snapchat jest bardzo popularną aplikacją i dociera do sporej grupy odbiorców. Także wszystkich zainteresowanych moją paplaniną zapraszam : 




   2. Zaczęłam tworzyć pewien "projekt". Zabiera on mi trochę czasu, ale mam nadzieję, że efekt końcowy zadowoli i wasi mnie. Czekam jeszcze na niezbędne pomoce i materiały, abym mogła już ruszyć z pełną siłą. Czekajcie na informacje i trzymajcie mocno kciuki :* 


  3. Razem z Patrycją z bloga Biblioteczka Pati ostatnio pojawiłyśmy się w biblioforum. Interesujące miejsce dla wszystkich miłośników książek. Już niebawem ( czekam na swoją wenę do pisania) na moim blogu pojawi się nasz wspólny post, dotyczący naszych odczuć na temat tego miejsca. Oczkujcie :D 

No cóż, to chyba wszystkie informacje, które wydawały mi się ważne. Modlę się o to, aby niebawem wszystko wróciło do normy i posty pojawiały się regularnie. Za was również trzymam kciuki, abyście jak najlepiej zakończyli ten rok szkolny. 

Pozdrawiam i całuje, JuLia :) 



środa, 4 maja 2016

Ulubieńcy kwietnia :)

Wow. Już kolejny miesiąc za nami, czas bardzo szybko leci. Ale nie ma tego złego, co by na dobra nie wyszło, bo to oznacza że już za dwa miesiące wakacje. Macie już jakieś plany? Ja zamierzam przeczytać tyle książek ile to możliwe, odespać całe 10 miesięcy szkoły i dobrze się bawić :)
A teraz przechodzimy już do konkretów :D 

ULUBIONA KSIĄŻKA : Długo wahałam się czy wybrać tą książkę. Nie wiem czy pamiętacie, kiedyś dodałam recenzję książki "Obsydian". Wywołała ona u  mnie wielkie zaskoczenia i pokochałam całą serię Lux. Powieść która teraz się tu pojawi to pokazanie życia z perspektywy arumianina (przypominam, iż Daemon był luksjaninem). Jennifer Armentrout chciała stworzyć książkę bardziej dla dorosłych. Hunter jest zły, bez serca, jego głównym zajęciem jest zabijanie ludzi dla Departamentu Obrony. Pewnego dnia ma za zadanie chronić nie jaką Serenę Cross. Tylko czy bezlitosny zabójca jest w stanie wykonać takie polecenie? Ta książka jest pełna scen erotycznych, namiętności, ale także walki z trudnościami, miłości i poświęceń. Myślałam, że nie pokocham nigdy nikogo tak jak Deamona Blacka, myliłam się, Hunter tak samo zawładnął moim sercem. Dziękuje Jennifer za to, że mogłam poznać takich świetnych mężczyzn. Dzięki tobie każdy kolejny wydaje się być nie taki jak powinien ;))) Polecam. 




ULUBIONY FILM : Tak trudno jest wybrać ulubiony film, gdy żadnego się nie ogląda. Ale postanowiłam, że w związku z nie dawnymi egzaminami gimnazjalisty dawka historii nie zaszkodzi. Co mam na myśli? Film, który pokazuje realia życia podczas zaborów. Film, który ukazuje młodych ludzi, którzy byli w stanie poświęcić życie za wolność swojego miasta. Film, który pokazał, że miłość jest w stanie przetrwać nawet podczas wojny. Miasto44. Czyli film, który oglądałam dokładnie 11 razy i na którym za każdym razem płaczę i krzyczę. Jest tak dobrze zagrany, nagrany, każdy szczegół jest perfekcyjny, że nawet nie przeszkadzają mi te nieliczne tandetne sceny. 
Wszystkim miłośnikom tematyki wojennej oraz romansów muszę polecić ten film. Więc polecam :)





ULUBIONA PIOSENKA : Po raz kolejny nie jestem w stanie wybrać jednej piosenki. Zaczęłam słuchać trochę innego rodzaju muzyki niż zazwyczaj. Dlatego dzisiaj będzie troszkę inaczej.  Pięć moich ulubiony piosenek : 

  1. https://www.youtube.com/watch?v=f-cxPIOAfSk   Black veil Brides "Goodbay Agony" 
  2. https://www.youtube.com/watch?v=RZxhWqxwsBQ Black veil Brides "Heart Of Fire"
  3. https://www.youtube.com/watch?v=f0EQlIzPowM   Black veil Brides "In The End" 
  4. https://www.youtube.com/watch?v=VuGzJVKtW6g  Black veil Brides "Fallen Angel" 
  5. https://www.youtube.com/watch?v=gFDCHdKbKBY  Black veil Brides "Knives and Pens" 
Na dzisiaj to tyle kochani :) 
Do zobaczenia, JuLia :D  

sobota, 23 kwietnia 2016

"Tajemny Ogień"




Autor : C.J.Daugherty oraz Carina Rozenfeld
Miejsce wydania : Stany Zjednoczone
Tematyka : Fantasy, młodzieżowe.
Oryginalny tytuł : "The Secred Fire."
Rok wydania : 2015
Ilość stron : 392



Dzielą ich setki kilometrów, łączy przeznaczenie.


Taylor Montclair (Anglia) 
Z pozoru wydaje się zwyczajną, nawet nudną nastolatką. 
Liczą się dla niej dobre oceny, pomaga mamie w domu, 
nie sprawia problemów. Nie jest też największą pięknością. Długie blond, falowane włosy, szare oczy i kobiece kształty. Jest nieśmiała i zakompleksiona. 
Jednak coś niezwykłego zaczyna dziać się w jej życiu. Wybuchy elektryczności, bóle głowy, wszystko jest ze sobą ściśle powiązane. Jest jeszcze coś, a raczej ktoś. Taylor za prośbą swojego nauczyciela została korepetytorką angielskiego, niejakiego Sachy Wintersa - buntownika z Francji. Oboje są do tego negatywnie nastawieni, ale potem coś się zmienia. Dziewczyna czuje, że może mu zaufać. Nawet nie wie jak bardzo są sobie potrzebni. 

Sacha Winters (Francja) 
Zwyczajny chłopak, prowadzący spokojne życie. Do momentu, gdy umiera jego ojciec, a matka wyjawia rodzinny sekret. W rodzinie Wintersów każdego pokolenia, pierworodny syn w dniu swoich osiemnastych urodzin umiera. 
Klątwa zatrzymuje się na trzynastym synu. Sacha jest właśnie nim. Nie potrafi pogodzić się z faktem, że nie ma dla niego ratunku. Do dnia swojego wyroku chłopak, mimo prób, nie może umrzeć. Dlatego już wiele razy poczuł jak to jest być , jedną nogą w grobie. Gdy poznaje Angielkę czuję, że musi coś ich łączyć. Czy ma rację? Czy rzeczywiście dla tak młodego chłopaka nie ma już ratunku?  

Zarówno jak rodzina Montlairów jak i rodzina Wintersów "poznała się" wieki temu. Kiedy jedna z alchemiczek została spalona na stosie rzuciła klątwę na kolejne pokolenia swojego wroga. Główni bohaterowie muszą teraz płacić ogromną cenę, za błędy swoich przodków. Czy uda im się pokonać wszystkie duchy przeszłości?

Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona tą książką. Obawiałam się że Pani Daugherty po sukcesie serii "Wybrani" nie będzie w stanie tego przebić. A tu proszę :) Powieść jest na prawdę ciekawa, pełna tajemnic. Bohaterowie są bardzo dobrze stworzeni. Pod koniec akcja nabiera takiego tempa, że czułam się jak na kolejce górskiej. Jeszcze wiele mrocznych sekretów nie zostało odkrytych dlatego, ze zniecierpliwieniem czekam aż sięgnę po kolejny tom.
Polecam :)))

Dam Wam jeszcze tutaj mój ulubiony cytat : 

"To co za dnia wydaje się bezpieczne i znajome, nocą staje się całkiem obce."


Pozdrawiam serdecznie, do zobaczenia JuLia :D 

piątek, 8 kwietnia 2016

"Angelfall"


Autor : Susan Ee
Miejsce wydania : Stany Zjednoczone.
Tematyka : Fantasy, młodzieżowe,
Oryginalny tytuł : "Angelfall."
Rok wydania : 2011
Ilość stron : 308

Aniele, stróży mój... szeptaliśmy przez setki lat.
Myliliśmy się. Teraz to właśnie ONE okazały się naszym najgorszym koszmarem.
Wyobraźcie sobie, że z dnia na dzień zmienia się nasza
spokojna rzeczywistość. Samochody, telefony, komputery,domy to teraz tylko zbędny balast.
Trzeba walczyć o przetrwanie, bo bez względne istoty
pozaziemskie czyhają na każdy nasz ruch.
Penryn wraz ze swoją niepełnosprawną siostrą i szaloną matką, decydują się na wyruszenie na obrzeża miasta w poszukiwaniu schronienia. Niestety podczas drogi są świadkami bójki między aniołami. Jeden z nich zostaje okrutnie pozbawiony przez resztę skrzydeł i pozostawiony na drodze. Na nieszczęście dziewczyny jej siostra zostaje porwana przez  pomarańczowo skrzydłowego. Zdaję sobie sprawę, że jej jedyną szansą na odnalezienie siostrzyczki jest sprzymierzenie się z wrogiem. Tylko czy to do końca jest jej wróg? Może ma jakieś anielskie cechy? Tego nie wie, ale postanawia zaryzykować. Czy Raffe pomoże Penryn? Czy jej siostra wróci bezpiecznie do rodziny? A może anioł zakocha się w swojej córze człowieczej? Czy nasz świat nareszcie wróci do normy? Wszystko się okaże po przeczytaniu.
Powiem wam, że ja jestem w ogromnym szoku, bo ta książka zdecydowaniu różni się od pozostałych.
Przede wszystkim nie ma w niej namiętnego romansu ale o dziwo nie przeszkadzało mi to . Jest raczej mało dialogów co mi osobiście przeważnie przeszkadza, ale tutaj to zdecydowany plus. Jestem pod ogromny podziwem dla autorki, która w cudowny sposób ukazała postapokaliptyczny świat. Wszystkie detale są starannie i dokładnie przemyślane. Opisy części ciał aniołów były totalnym mistrzostwem!
Postacie także były świetnie zbudowane. Nie ma się do czego przyczepić :)
Trzeba jeszcze dodać, że Susan potrafi tak zbudować napięcie jak mało kto. Finał tej powieści czytałam już na wpół przytomna z tych emocji.
Więc zdecydowanie musicie sięgną po Anelfall bez marudzenia.
Polecam :D 
Muszę jeszcze dodać swoje ulubione cytaty : 

"Prawa jest taka,że wszyscy poruszamy się po omacku i czasem potykamy się o coś strasznego."

"Nigdy nie zdawałam sobie sprawy jak wielkim zwycięstwem jest przeżycie kolejnego dnia."

"Wszystkie uczucia wpycham do sejfu i zatrzaskuję za nimi grube, trzymetrowe drzwi - na wypadek, gdyby któremuś zachciało się wydostać."

No to na dzisiaj tyle, do następnego :) 
Do zobaczenia kochani, JuLia :D